Sandecja Nowy Sącz

Niedziela, 29 Maj, 2016

Olimpia Grudziądz - Sandecja 3-2 (0-2)

I liga zostaje w Grudziądzu. Piłkarze Olimpii przegrywali 0:2 z Sandecją, ale w II połowie strzelili 3 gole i pokonali drużynę przyjezdną. Są już pewni utrzymania, bo Pogoń Siedlce przegrała ze Stomilem Olsztyn.

Gospodarze już w niedzielę mogli zapewnić sobie utrzymanie w I lidze, ale żeby tak się stało, nie mogli przegrać z Sandecją i musieli liczyć na korzystne wyniki innych spotkań. Przy remisie konieczna była porażka Chojniczanki, ale też strata punktów Pogoni Siedlce i GKS-u Bełchatów. Natomiast w przypadku pokonania sądeckiej drużyny, potrzebna była przegrana Pogoni Siedlce ze Stomilem Olsztyn, lub brak remisu Chojniczanki z MKS-em Kluczbork.

Drużyna gości była już pewna I-ligowego bytu, więc przystępowała do tego spotkania bez wielkiej presji. Trener Radosław Mroczkowski zmienił nieco skład. Po raz pierwszy w tej rundzie szansę gry od pierwszej minuty dostał Dawid Janczyk, poza tym kontuzjowanego Przemysława Szarka zastąpił Adrian Danek. Jeśli chodzi o zespół Olimpii, w wyjściowej jedenastce znaleźli się Marcin Kaczmarek i Marcin Smoliński, którzy mecz z GKS-em Bełchatów rozpoczęli na ławce.

Olimpia Grudziądz powinna prowadzić już w 7. minucie spotkania. Marcin Kaczmarek dośrodkował z rzutu rożnego, Adam Banasiak zgrał piłkę, ale Kamil Kurowski w bardzo dobrej okazji nie trafił w bramkę. Odpowiedź Sandecji była bezlitosna. Kamil Słaby dostał podanie w polu karnym i płaskim strzałem skierował piłkę do siatki. Od 13. minuty przyjezdni prowadzili 1:0.

Biało-czarni chcieli pójść za ciosem i bardzo szybko mogli podwyższyć prowadzenie. Filip Piszczek wychodził na czystą pozycję, ale piłkę odebrał mu Damian Ciechanowski. Kibice na stadionie w Grudziądzu przeżywali nerwowe chwile, również z powodu skuteczności swoich zawodników. Po 22 minutach gry z dośrodkowania Adama Banasiaka nie skorzystał Nildo, strzelający nad bramką Sandecji. 

Piłkarze z  Nowego Sącza nie mieli litości dla swoich rywali i od 27. minuty było już 2:0. Premierowe trafienie w I lidze po powrocie do macierzystego klubu zaliczył Dawid Janczyk. Napastnik skorzystał z podania Arkadiusza Aleksandra.

Olimpijczycy już do końca I części spotkania atakowali bramkę Sandecji, ale nie byli w stanie pokonać Michała Gliwę. Marcin Woźniak trafił w boczną siatkę, Marcin Smoliński obok słupka, Nildo nad bramką. Celowniki były rozregulowane.

Przerwa podziałała bardzo dobrze na podopiecznych Jacka Paszulewicza, bo złapali kontakt już po 5 minutach od wznowienia gry. Adam Banasiak dośrodkował, Mariusz Malec zgrał głową i formalności dopełnił Matic Zitko, strzelając z bliska. Biało-czarni powinni w 63. minucie zdobyć trzecią bramkę. Adrian Danek wrzucił w pole karne, gdzie precyzyjny strzał głową Filipa Piszczka obronił Bartosz Fabiniak.

Po chwili było już 2:2 po trafieniu Nildo. Brazylijczyk skorzystał z dośrodkowania Marcina Kaczmarka. Kolejne minuty to częste ataki Olimpii Grudziądz, które jednak długo nie przynosiły bramki. Kibice przeżywali prawdziwy horror w  końcówce spotkania. Najpierw w 77. minucie Michał Gliwa obronił rzut karny wykonywany przez Nildo! Sandecja chwilę wcześniej straciła Witalij Berezowskiego, bo za zagranie ręką w polu karnym Ukrainiec został ukarany drugą żółtą kartką.
 

Gospodarze doczekali się upragnionej trzeciej bramki w 79. minucie. Najpierw jednak bramkarz gości świetnie obronił strzał Mariusza Malca, ale po chwili był już bezradny. Zrehabilitował się Nildo, który z bliska skierował piłkę do siatki po akcji rozpoczętej rzutem rożnym. Mecz powinien zakończyć się wynikiem 4:2, ale krótko przed zakończeniem spotkania Marcin Kaczmarek trafił w słupek!

Olimpia Grudziądz pokonała Sandecję i zapewniła sobie utrzymanie w I lidze. Pomogła w tym Pogoń Siedlce, która przegrała ze Stomilem Olsztyn.
 

Krzysztof Niedzielan | sportowefakty.pl

fot. olimpiagrudziadz.com

 

Olimpia Grudziądz 3-2 Sandecja Nowy Sącz
Matic Žitko 50, Nildo 64, 79 - Kamil Słaby 13, Dawid Janczyk 27

Olimpia: 26. Bartosz Fabiniak - 25. Damian Ciechanowski, 24. Matic Žitko, 19. Mariusz Malec, 27. Marcin Woźniak - 9. Marcin Kaczmarek, 94. Arkadiusz Kasperkiewicz (46, 10. Dejan Žigon), 11. Marcin Smoliński, 8. Kamil Kurowski (75, 17. Oskar Trzepacz), 6. Adam Banasiak - 12. Nildo (88, 18. Maciej Wolski).

Sandecja: 1. Michał Gliwa - 20. Adrian Danek, 55. Witalij Berezowśkyj, 26. Martin Cseh, 24. Kamil Słaby - 19. Filip Piszczek (83, 36. Szymon Kuźma), 7. Grzegorz Baran, 10. Wojciech Trochim, 9. Dawid Janczyk (54, 37. Bartłomiej Dudzic), 8. Maciej Małkowski - 63. Arkadiusz Aleksander (80, 11. Matej Náther).

żółte kartki: Žitko, Žigon, Nildo, Trzepacz - Piszczek, Berezowśkyj, Baran, Aleksander, Małkowski, Kuźma, Trochim.
czerwona kartka: Witalij Berezowśkyj (76. minuta, Sandecja, za drugą żółtą).

sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom).

 

 

Dodaj do:

Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mail E-mail
 
Wróć ...

Ostatnio na Sandecja.TV:

Wysoką porażką zakończył się ostatni mecz Sandecji w sezonie 2018/2019... >>
Tabela
Wyniki
Terminarz
4" 1
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.

[X]